Zwycięskie derby

Stal Stalowa Wola pokonała na własnym boisku KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:0. Wygrana nie przyszła zielono-czarnym łatwo, a gola na wagę trzech punktów zdobył z rzutu karnego Jakub Kowalski.

Stal Stalowa Wola wyszła na niedzielne zawody w dość nowym zestawieniu. Trener Łukasz Surma desygnował na boisko dwóch napastników, a w defensywie Stal zagrała z trzema stoperami. – Coś chciałem zmienić. Graliśmy już w Kielcach na dwóch napastników. Szukam cały czas pewnych rozwiązań – stwierdził po meczu z KSZO opiekun Stalówki. Już w pierwszych sekundach meczu z KSZO to rozwiązanie mogło przynieść gola. Po szybkim rozpoczęciu spotkania w dogodnej sytuacji w polu karnym znalazł się Kosei Iwao, ale jego strzał z ostrego kąta na rzut rożny wybił Jakub Burek. Po kornerze nad bramką główkował Mariusz Szuszkiewicz.

W 12. minucie szarżującego w polu karnym Arkadija Filipczuka sfaulował obrońca KSZO i arbiter bez wahania wskazał na rzut karny. Do futbolówki podszedł etatowy wykonawca jedenastek Jakub Kowalski i pewnym, mocnym strzałem zdobył bramkę dla zielono-czarnych. Stal właściwie cały czas kontrolowała przebieg zawodów. Gospodarze niedzielnego spotkania nie pozwalali rywalom na zbyt wiele, efektem czego były dwa bardzo niecelne uderzenia rywali w pierwszej odsłonie pojedynku.

Po zmianie stron obraz gry uległ diametralnej zmianie. Co prawda chwilę po wznowieniu gry przewagę miała nasza drużyna, lecz z minuty na minutę do głosu zaczęli dochodzić gracze z Ostrowca Świętokrzyskiego. W 52. minucie dal o sobie znać najlepszy strzelec rozgrywek Konstantin Czernij. Jego niesygnalizowane uderzenie z narożnika pola karnego z trudem na rzut rożny wybił Mikołaj Smyłek. To nie była jednak ostatnia parada świetnie dysponowanego w tym meczu golkipera Stali.

Gospodarze od 57. minuty musieli grać w osłabieniu, bowiem za faul przed polem karnym czerwoną kartką ukarany został Bartosz Pikuła. Zielono-czarni zostali zamknięci w „hokejowym zamku”. Rywale naciskali, nie pozwalali Stali na wyprowadzanie piłki poza własną połowę. W 64. minucie jedna z nielicznych kontr Stalówki mogła zakończyć się drugim golem. W polu karnym piłkę otrzymał Wiktor Stępniowski i mając w zasadzie przed sobą tylko bramkarza KSZO uderzył nad poprzeczką.

Stal mogła też liczyć na stałe fragmenty dobrze bite przez Kowalskiego. W 77. minucie po chytrym uderzeniu z boku pola karnego świetnym refleksem popisał się Burek ratując gości przed utratą drugiej bramki. Stal do końca broniła się zaciekle a w kilku momentach defensorom Stalówki przyszedł z pomocą Smyłek. W 82. minucie Dariusz Brągiel kąśliwie przymierzył z 16. metrów, lecz bramkarz Stali wybornie interweniował ratując Stal przed utratą gola. W doliczonym czasie gry doszło do sporego zamieszania w polu karnym zielono-czarnych, ale chyba tylko zawodnicy gości wiedzą jak futbolówka nie znalazła drogi do siatki gospodarzy.

 

Stal Stalowa Wola – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1:0 (1:0)
1:0 – Kowalski (k.) 13’

Stal Stalowa Wola: Smyłek – Kowalski, Hudzik, Pikuła, Kucharczyk, Ziarko, Soszyński, Filipczuk (69’ Olszewski), Stępniowski (74’ Duda), Iwao (64’ Stelmach), Szuszkiewicz (74’ Kitliński).

KSZO Ostrowiec Świętokrzyski: Burek – Gaspar, Majdenevych (71’ Pawlik), Chernij, Nawrot, Brągiel, Burzyński (46’ Bełchowski), Cukrowski, Tymoshenko, Mężyk, Dziubiński (84’ Lipka).

Żółte kartki: Hudzik, Stępniowski (Stal) oraz Gaspar, Cukrowski, Bełczowski, Mężyk, Brągiel, Nawrot (KSZO).

Czerwona kartka: Pikuła (58` za faul).

Sędzia: Sebastian Wiśniowski (Tarnów).

Strategiczny Partner Finansowy

Miasto Stalowa Wola

Stal Stalowa Wola P.S.A. na podstawie umowy nr PKS-‪524.1.2022‬.RR zawartej z Gminą Stalowa Wola realizuje zadanie publiczne z zakresu sportu pod tytułem " Organizacja lub udział w zgrupowaniach sportowych przygotowujących do rozgrywek ligowych, organizacja i udział w zawodach lub rozgrywkach sportowych - sport seniorów"

SPONSOR STRATEGICZNY

 

PGE - Polska Grupa Energetyczna

Sponsorzy

Partnerzy medialni