Ze Zniczem na remis.

Piłkarze drugoligowej Stali Stalowa Wola zremisowali na własnym stadionie ze Zniczem Pruszków 1:1 (0:1).

Punkt gospodarze uratowali w 90 minucie, a konkretnie uratował go Michał Czarny, który celnie główkował z pola karnego po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Damiana Łanuchy. To był bardzo szczęśliwy remis gospodarzy.

Nie ma się co czarować, w Stalowej Woli dawno kibice nie widzieli tak słabo grającej „Stalówki”. Wystarczy powiedzieć, że strzał Czarnego był… pierwszym celnym strzałem gospodarzy na bramkę rywali. I jedynym.

PRZYJECHAŁ PURZYCKI

Na meczu w Stalowej Woli pojawili się między innymi trener Siarki Tarnobrzeg, Tomasz Tułacz, wiceprezes tarnobrzeskiego klubu Dariusz Dziedzic, przyjechał też prezydent Tarnobrzega, Norbert Mastalerz. Spotkanie obserwował również kierownik Stali Rzeszów, Dariusz Paśkiewicz, a z Siedlec specjalnie przyjechał trener Pogoni i były piłkarz „Stalówki”, Daniel Purzycki. W Stalowej Woli zameldował się też Krzysztof Smulski z Komisji Licencji Klubowych Polskiego Związku Piłki Nożnej, który sporządził krytyczny raport dotyczący stanu stalowowolskiego stadionu. Kibice „Stalówki” wywiesili napis „W naszych sercach na zawsze Jan Paweł II”, przypominając o dziewiątej rocznicy śmierci papieża Polaka.

W drużynie ze Stalowej Woli zabrakło kontuzjowanych Mariusza Sachy, Michała Kachniarza, Wojciecha Fabianowskiego. Ze Zniczem przyjechał z kolei najskuteczniejszy obecnie zawodnik drugiej ligi wschodniej, Adrian Paluchowski, który ma 14 goli na koncie. W Stalowej Woli jednak to nie on wpisał się na listę strzelców, ale Arkadiusz Jędrych, który trącił w polu karnym piłkę z bliska i ta po rękach Tomasza Wietechy wpadła do bramki. Wydawało się, że to decydujący moment spotkania i że goście dzięki temu trafieniu wywiozą trzy punkty. Stało się jednak inaczej.

DOSTAŁ CZERWONĄ KARTKĘ

Stal w meczu rozgrywanym już w piątek, ze względu na zaplanowane w sobotę na stadionie przy ulicy Hutniczej zawody w biegach przełajowych, grała słabo. Nie potrafiła stworzyć groźniejszej sytuacji i żal było patrzeć na poczynania gospodarzy. Gdy w drugiej połowie wreszcie groźniej uderzył głową Przemysław Żmuda, to sędzia odgwizdał spalonego, a kolejne uderzenie, Wojciecha Reimana, było bardziej na wiwat. Szczęśliwie wspomniany Michał Czarny znalazł się w odpowiednim miejscu i czasie i szczęśliwie nasi zdobyli jedno „oczko”. Po stronie rywali też nie było jakichś specjalnych piłkarskich fajerwerków, ale kilka razy pruszkowianie próbowali trafić w cel, między innymi Michał Zapaśnik i Artur Januszewski.

Piłkarzom Stali przed meczem ze Zniczem została wypłacona kolejna część finansowych zaległości, zresztą zawodnicy sami podkreślają, że z chwilą wyjścia na boisku nie myślą o pieniądzach. Trzeba więc uznać, że drużynie przytrafił się po prostu słabszy mecz, toczony zresztą na pozostawiającej wiele do życzenia murawie. Trener Paweł Wtorek apelował nawet o to, by przed spotkaniem murawa została przynajmniej podlana. W końcówce spotkania doszło do spięcia pomiędzy Patrykiem Turem i Igorem Biedrzyckim, ten drugi wyleciał z boiska po czerwonej kartce, a zawodnik Stali zobaczył „żółtko”. Po meczu ze Zniczem stalowowolska drużyna jest na trzecim miejscu w tabeli z 37 punktami na koncie. W innym drugoligowym spotkaniu, rozegranym już w czwartek, Pogoń Siedlce pokonała Motor Lublin 2:1.

Stal Stalowa Wola – Znicz Pruszków 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Arkadiusz Jędrych 43, 1:1 Michał Czarny 90.
Stal: Wietecha – Bartkiewicz Ż, Czarny, Żmuda, Mistrzyk, Mikołajczak, Argasiński Ż, Reiman, Łanucha, Juda, Płonka.
Znicz: Pazdan – Banaszewski, Biedrzycki CZ, Bochenek, Januszewski, Jędrych Ż, Kosiec Ż, Kucharski, Paluchowski Ż, Rackiewicz, Zapaśnik.
Zmiany: Stal: 63′ Sikorski za Judę, 81′ P. Tur Ż za Argasińskiego; Znicz: 69′ Olczak za Zapaśnika, 78′ Kopciński za Rackiewicza.

Sędziował: Sylwester Rasmus z Torunia.

Mówią trenerzy:
Paweł Wtorek, Stal: – Remis to maks co mogliśmy z tego meczu wyciągnąć. Gra się tak jak przeciwnik pozwala, a Znicz nam nie pozwolił na stworzenie sytuacji, praktycznie nie mieliśmy sytuacji klarownej ani jednej. To był mecz walki, piłkarsko był słaby. Na czwartkowym treningu urazu doznał jeszcze Wojtek Fabianowski. Każda drużyna z osiemnastu ma taki sam plan do zrealizowania, ktoś się jednak w pierwszej ósemce w tabeli nie załapie, my bardzo chcielibyśmy się w niej znaleźć. Jeszcze prośba, my nie mamy dużych potrzeb, ale jakby ktoś boisko podlał przed meczem, to by było zdecydowanie lepiej. Nie fajnie słuchać opinii, jak ktoś przyjeżdża i na to narzeka.

Marek Milankiewicz, Znicz (drugi trener): – Prowadząc 1:0, mając wszystko pod kontrolą, dajemy sobie w 90 minucie strzelić bramkę wyrównującą. Wiedzieliśmy że Stal jest groźnym zespołem, szczególnie przy stałych fragmentach gry, straciliśmy w Pruszkowie dwie bramki właśnie po nich. Szkoda dwóch straconych punktów, był mecz walki z obu stron, szkoda czerwonej kartki, nie wiem czy była zasłużona czy nie, na środku boiska obaj zawodnicy się przepychali. Ciężko to ocenić z perspektywy ławki.

W GALERII są już zdjęcia z meczu wykonane przez Aleksandrę Kawęlink od zdjęć

Źródło: echodnia.eu

Strategiczny Partner Finansowy

Miasto Stalowa Wola

Stal Stalowa Wola P.S.A. na podstawie umowy nr PKS-‪524.1.2022‬.RR zawartej z Gminą Stalowa Wola realizuje zadanie publiczne z zakresu sportu pod tytułem " Organizacja lub udział w zgrupowaniach sportowych przygotowujących do rozgrywek ligowych, organizacja i udział w zawodach lub rozgrywkach sportowych - sport seniorów"

Sponsorzy

Partnerzy medialni