Tylko remis w Szczecinie
Stal Stalowa Wola zremisowała bezbramkowo ze Świtem w Szczecinie. Mimo kilku bardzo dobrych sytuacji nie udało się wykorzystać żadnej. Na pewno po tym spotkaniu jest rozczarowanie.
Pierwsza połowa w naszym wykonaniu wreszcie mogła się podobać. Nasi zawodnicy przez większą część przeważali, stwarzali sobie okazje na bramki. Piłka jednak nie chciała wpaść do siatki. Zielono-czarni decydowali się w końcu na uderzenia z dystansu, których brakowało w poprzednich pojedynkach. Wiele uderzeń było blokowanych, albo świetnie bronił Oskar Klon. Młody golkiper gospodarzy wybronił m.in. uderzenia Lukasa Hrnciara czy Mateusza Radeckiego. W poprzeczkę z kolei trafił Kacper Śpiewak, który również kilkukrotnie próbował, lecz strzały były blokowane. Rywale z kolei głównie się bronili, ale raz stworzyli groźną okazję, lecz Mikołaj Smyłek obronił strzał Grzegorza Aftyki.
Po zmianie stron mocno ruszyli gospodarze, którzy zaczęli stwarzać sobie okazje bramkowe. Nie były to jednak klarowne sytuacje. Najlepszą miał Mikołaj Lebedyński, który trafił w słupek. W odpowiedzi minimalnie niecenie uderzył z z dystansu Lukas Hrnciar. W ostatnich minutach działo się bardzo dużo. Maksymilian Hebel z narożnika pola karnego przestrzelił nieznacznie, a chwilę później Dawid Wolny trafił w słupek. W końcówce szły akcje za akcją, ale gole nie padły.
Świt Szczecin – Stal Stalowa Wola 0:0
Świt: Klon – Remisz, Rogala, Góral (45′ Kisły), Zawadzki (74′ Maszało), Koziara (74′ Nowak), Kort, Lebedyński (64′ Ropski)), Ciechanowski, Obst, Aftyka (64′ Nowicki).
Stal: Smyłek – Furtak, Radecki (69′ Lelek), Hrnciar (81′ Surzyn), Hebel, Zaucha, Tomalski (75′ Sobeczko), Jaroszewski, Oko, Kendzia (69′ Morawiec), Śpiewak (75 Wolny).
Żółte kartki: Zawadzki, Kisły, Ciechanowski (Świt) oraz Furtak, Zaucha, Radecki, Morawiec (Stal).
Sędzia: Paweł Szuta (Czarnków).
























