Podsumowanie 17. kolejki.

I wszystko stało się jasne! Poznaliśmy mistrza jesieni w II lidze. Co prawda zawodnicy rozegrają jeszcze w tym roku dwie kolejki, ale po 17. serii spotkań na czele tabeli usadowiła się Stal Mielec. Podopieczni Janusza Białka wypracowali sobie trzy punkty przewagi nad Rakowem Częstochowa, który po szalonym meczu wygrał w Kołobrzegu. Co jeszcze wydarzyło się w weekend? Sprawdź!

Nawet gra w osłabieniu przez całą drugą połowę nie przeszkodziła piłkarzom Okocimskiego KS Brzesko w odniesieniu cennego zwycięstwa nad Stalą Stalowa Wola. Wszystko rozstrzygnęło się bardzo szybko, bo już w 8. minucie gry. Radosław Jacek wykorzystał zgranie Jurija Hłuszki i strzałem głową pokonał Tomasza Wietechę. Jak się okazało, było to jedyne trafienie w sobotnie popołudnie. Sytuacja gospodarzy skomplikowała się, gdy jeszcze przed przerwą nieodpowiedzialnie zachował się Hłuszko i za ostry wślizg obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Paradoksalnie osłabienie wzmocniło koncentrację brzeszczan, którzy zwarli szyki obronne i nie dopuszczali do żadnego zagrożenia pod własną bramką. Trzy punkty zostały więc w Brzesku, a Stal musi szukać kolejnej szansy już za tydzień, gdy zmierzy się z Nadwiślanem Góra.

Okocimski KS Brzesko – Stal Stalowa Wola 1:0 (1:0)
Bramka: Jacek 8.
Okocimski KS: Kozioł – Wawryka, Jacek, Garzeł, Kasprzyk – Kurzywilk (83. Baran), S. Janik (68. Jaworśkyj), Lewiński, Wojcieszyński, Pyciak (73. Białkowski) – Hłuszko.
Stal: Wietecha – Bartkiewicz, Wawrzyński (81. Stelmach), Bogacz, Kowalski (69. Mistrzyk) – Jabłoński, Łanucha (65. Giel), Kachniarz, Mikołajczak, Kantor (46. Oziębała) – T. Płonka.
Żółte kartki: Wawryka, Jacek, S. Janik, Pyciak, Hłuszko – Wietecha, Stelmach, Łanucha, T. Płonka.
Czerwona kartka: Hłuszko – 45 min. (za dwie żółte).
Sędziował: Dominik Pasek (Legnica).

Ósme zwycięstwo w tym sezonie zapisali na swoim koncie gracze Siarki Tarnobrzeg. Podopieczni Włodzimierza Gąsiora okazali się skuteczniejsi od Polonii Bytom i wywalczyli bardzo cenne trzy punkty. Łatwo jednak nie było – goście postawili trudne warunki i pierwsza połowa była bardzo wyrównana. Wreszcie jednak Siarka dopięła swego, gdy w zamieszaniu podbramkowym najprzytomniej zachował się Marcin Stromecki. Także po zmianie stron nie zabrakło emocji. Drugą bramkę dla tarnobrzeżan zdobył Daniel Koczon, ale Polonia nie zamierzała odpuścić. Odpowiedziała błyskawicznym trafieniem Jacka Broniewicza, ale tego dnia nie stać było jej na więcej. Podopieczni Jacka Trzeciaka muszą pogodzić się z siódmą porażką w bieżących rozgrywkach, Siarka natomiast nadal utrzymuje się w ligowej czołówce.

Siarka Tarnobrzeg – Polonia Bytom 2:1 (1:0)
Bramki: Stromecki 42, Koczon 66 – Broniewicz 68.
Siarka: Janowski – Kościelny, Waleńcik, Stępień, Suchecki – J. Więcek (90. Mandzelowski), Stefanik, Stromecki, Domański (88. Korzępa), Koczon (83. Chłoń) – Martuś (62. Buczek).
Polonia: M. Michalak – Trznadel, Broniewicz, Malec, Radkiewicz (46. K. Michalak) – Lika, Zalewski (69. Zieliński), Setlak, Lachowski, Pączko (55. Cisse) – Michalik (87. Rylukowski).
Żółte kartki: Radkiewicz, Lika, Lachowski, Pączko.
Sędziował: Sebastian Tarnowski (Wrocław).

Niespodziewanej porażki doznali w sobotnie popołudnie piłkarze Wisły Puławy. Wicelider miał postraszyć Stal Mielec, ale sensacyjnie przegrał z Olimpią Zambrów. Trzeba jednak przyznać, że trener puławian miał przed meczem spory ból głowy. Nie mógł skorzystać z usług trzech podstawowych zawodników: Jarosława Niezgody, Konrada Nowaka i Tomasza Sedlewskiego, a ich brak odbił się na dyspozycji zespołu. Żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie znaczącej przewagi i jasnym stało się, że o punktach zadecydują pojedyncze momenty. Tuż przed przerwą piękną bramką popisał się Dominik Lemanek i Olimpia niespodziewanie objęła prowadzenie. Co prawda w drugiej połowie gracze z Puław doprowadzili do wyrównania, ostatnie słowo należało do gości, a dokładnie Kamila Zapolnika. Porażka Wisły okazała się brzemienna w skutkach – puławianie nie tylko nie dogonili Stali Mielec, a jeszcze stracili pozycję wicelidera na rzecz Rakowa Częstochowa. Będzie nad czym pracować!

Wisła Puławy – Olimpia Zambrów 1:2 (0:1)
Bramki: Budzyński 64 – Lemanek 45, Zapolnik 76.
Wisła: Peńkoweć – Lisiecki (56. Słotwiński), Budzyński, Pielach, Turzyniecki – Pożak, Maksymiuk, Głaz (76. Kanarek), Szczotka, Wiejak (62. Tetych) – Olszak.
Olimpia: Koncki – Dzienis, Porębski, Piłatowski, Dziemidowicz – Hryszko (76. Jastrzębski), Kuczałek, Mroczkowski, P. Szymański (84. Buzun), Lemanek (88. Twardowski) – Zapolnik.
Żółte kartki: Głaz – Twardowski, Zapolnik.
Sędziował: Konrad Gąsiorowski (Biała Podlaska).

Nawet bez Sebastiana Łętochy piłkarze Stali Mielec poradzili sobie w meczu z GKS Tychy i zapewnili sobie mistrzostwo jesieni. O wszystkim zadecydował błąd obrońcy i kunszt Bartosza Nowaka. Jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa Stal mogła cieszyć się z prowadzenia – niedokładne podanie defensora GKS przejął Nowak i nie zastanawiając się ani przez moment posłał piłkę wprost w okienko bramki strzeżonej przez Pawła Florka. Jak się później okazało, był to decydujący cios. W drugiej połowie gracze z Mielca oddali nieco inicjatywę przyjezdnym, co pewien czas wyprowadzając bardzo groźne kontrataki, lecz żaden z zespołów nie zdołał już skutecznie zakończyć swojej akcji. Dzięki temu trzy oczka i tytuł mistrza jesieni zostały na Podkarpaciu.

Stal Mielec – GKS Tychy 1:0 (1:0)
Bramka: Bartosz Nowak 12.
Stal: Libera – Sulewski, Bierzało, S. Duda, Getinger – Prejs (83. Marciniec), Żubrowski, Bartosz Nowak, Żegleń (56. Papka), Cholewiak – Prokić (88. Bożek).
GKS: Florek – Grzybek, Boczek, Tanżyna, Radzewicz – Szczęsny, Zganiacz, Bocian (46. Dymowski), Grunt (66. Okuniewicz), Wodecki – Grzeszczyk.
Żółte kartki: Sulewski, Getinger, Prokić, Bożek – Zganiacz, Dymowski, Wodecki.
Sędziował: Robert Marciniak (Kraków).

Świadkami totalnie szalonego spotkania byli kibice w Kołobrzegu. Tamtejsza Kotwica uległa Rakowowi Częstochowa 3:5, a emocjami i zwrotami akcji można byłoby obdzielić kilka innych meczów. Mecz zaczął się doskonale dla przyjezdnych, którzy szybko objęli prowadzenie. Wraz z upływem czasu podkreślali swoją dominację i po 40 minutach prowadzili już 3:0. Kotwica nie zamierzała jednak się poddać i jeszcze przed przerwą zdobyła dwie bramki. Gdy kilka minut po wznowieniu gry gospodarze doprowadzili do wyrównania, wydawało się, że Raków będzie długo rozpamiętywał utraconą przewagę. Wbrew przypuszczeniom, boiskowe wydarzenia podziałały na częstochowian mobilizująco. Wkrótce udało im się zdobyć jeszcze dwa gole, ale odbyło się to przy dużym udziale gospodarzy, którzy… dwukrotnie skierowali piłkę do własnej siatki. Ostatecznie twierdza Kołobrzeg padła, a Raków dzięki potknięciu Wisły Puławy został wicemistrzem II-ligowej jesieni.

Kotwica Kołobrzeg – Raków Częstochowa 3:5 (2:3)
Bramki: Berg 41, 53, Szutenberg 43 – Warchoł 5, Kamiński 33, Okińczyc 40 k, Witt 58 s, Małecki 86 s.
Kotwica: Małecki – Cichy, Witt, Szutenberg, Rydzak – Berg, Sochań, Żołądź, Bejuk (66. Świechowski), Kacprzycki (76. Wrzesień) – Szubert (56. Błażej Nowak).
Raków: Kos – Kmieć, Klepczyński, Cyfert, Waszkiewicz – Kamiński, Hoferica (56. Mońka), Figiel, Warchoł (89. Piątek), Malinowski (81. Kowal) – Okińczyc (63. Pawlusiński).
Żółte kartki: Szutenberg, Berg, Wrzesień – Waszkiewicz, Warchoł.
Sędziował: Marcin Liana (Bydgoszcz).

Piłkarze ROW 1964 Rybnik niczym walec rozjechali Gryf Wejherowo. Niemal wszystko stało się jasne jeszcze przed przerwą – bramki Gabriela Nowaka, Roberta Mandrysza i Marka Krotofila dały bowiem gościom trzybramkową przewagę. Jedyną niewiadomą pozostawał ostateczny rozmiar klęski wejherowian. W drugiej połowie zespół Dietmara Brehmera dorzucił jeszcze jedno trafienie i ostatecznie wygrał 4:0. Dzięki temu drużyna ze Śląska w ostatniej chwili rundy jesiennej wydostała się ze strefy spadkowej. Gryf natomiast jeszcze głębiej utknął w mieliźnie. Zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, a jesień zakończył z jedenastoma porażkami na koncie i siedmioma punktami straty do bezpiecznej pozycji. Jeżeli trener Piotr Rzepka nie znajdzie szybko recepty na grę swoich podopiecznych, może nie zdążyć uratować Gryfa przed spadkiem.

Gryf Wejherowo – ROW 1964 Rybnik 0:4 (0:3)
Bramki: G. Nowak 12, Mandrysz 29, Krotofil 36, Popiela 83.
Gryf: Ferra – Osłowski, Kostuch, Skwiercz, Klimczak – Sosnowski (54. Dampc), Wicon, Kołc, Czoska (84. M. Szymański), Kuzimski – Wicki (46. Kusiak).
ROW 1964: Procek – J. Janik, Grolik, Krotofil (86. Dudziński), Gojny – Jaroszewski (65. Popiela), M. Płonka, Jary, Muszalik, Mandrysz (89. Dzierbicki) – G. Nowak (81. Gładkowski).
Żółte kartki: Kostuch, Wicon.
Sędziował: Konrad Aluszyk (Gorzów Wielkopolski).

Wreszcie przebudzili się gracze Błękitnych Stargard. Drużyna Krzysztofa Kapuścińskiego potrafiła zwyciężyć w Legionowie i odrobić nieco strat do bezpiecznego miejsca w tabeli. Nie od początku było jednak tak różowo – w pierwszej połowie spotkanie stało na bardzo kiepskim poziomie, brakowało klarownych sytuacji bramkowych. Emocje rozpoczęły się w drugiej części meczu, kiedy prowadzenie gościom dał Michał Magnuski. Gdy kilkanaście minut później Maciej Więcek podwoił dorobek stargardzian, wydawało się, że Błękitni bez żadnych kłopotów zainkasują trzy punkty. Strachu napędził im jednak Rafał Jankowski, który celnym uderzeniem z rzutu karnego zdobył bramkę kontaktową. Na wyrównanie nie starczyło już jednak czasu. Być może zwycięstwo w Legionowie będzie momentem przełomowym dla drużyny ze Stargardu Szczecińskiego, ale o tym przekonamy się w kolejnych tygodniach.

Legionovia Legionowo – Błękitni Stargard 1:2 (0:0)
Bramki: Jankowski 77 k – Magnuski 56, M. Więcek 69.
Legionovia: Smyłek – Grzelak, Grudniewski (70. Odunka), Leustek, Dankowski – Monterde, Tlaga, Milewski (70. Kitliński), Zawodziński (46. Ziąbski), Kwiatkowski – Jankowski.
Błękitni: Ufnal – F. Siwek, Liśkiewicz, Baranowski, Gutowski – M. Więcek, Bednarski, Flis (90. Piskorz), R. Wiśniewski, Magnuski (82. Gajda) – Okuszko (61. Wojtasiak).
Żółte kartki: Grzelak, Dankowski – F. Siwek, Flis.
Sędziował: Tomasz Marciniak (Płock).

Niezwykle istotne trzy punkty z Góry przywieźli piłkarze Znicza Pruszków. Podopieczni Dariusza Banasika zapisali na swoim koncie ósme zwycięstwo w tym sezonie i, wykorzystując potknięcie Stali Stalowa Wola, awansowali na czwarte miejsce w tabeli. Drużyna spod Warszawy poradziła sobie w roli faworyta, a jej przewaga przez całe spotkanie udokumentowana została dwoma trafieniami – te powędrowały na konta Krzysztofa Kopcińskiego i Patryka Kubickiego. Dominacja gości nie podlegała dyskusji przez pełne 90 minut. Pruszkowianie udowodnili tym samym, że mimo słabszego początku rozgrywek, nadal będą liczyć się w walce o najwyższe cele. Nadwiślan zsunął się natomiast na przedostatnie miejsce w ligowym zestawieniu.

Nadwiślan Góra – Znicz Pruszków 0:2 (0:1)
Bramki: Kopciński 30, Kubicki 71.
Nadwiślan: Loska – Grzesik, Kaszok, Jarosz, Wójcik – Widuch (63. Matysek), Tront, Bętkowski (73. Skrobol), Piwowarczyk – Pląskowski (46. Kowalczyk).
Znicz: Misztal – Rackiewicz, Jędrych, Mysiak, Kucharski – Kaczmarek, Niewulis, Górka (84. Czarnecki), Banaszewski (89. Stryjewski), Kopciński (75. Danilczyk) – Kubicki (88. Płaneta).
Żółte kartki: Bętkowski – Rackiewicz, Kubicki, Płaneta.
Sędziował: Rafał Sawicki (Tarnobrzeg).

Świadkami jedynego bezbramkowego spotkania w 17. serii spotkań byli kibice, którzy wybrali się na mecz Radomiaka Radom z Puszczą Niepołomice. Nie można jednak powiedzieć, żeby fani na trybunach się nudzili – o odpowiedni poziom emocji zadbał prowadzący zawody Jacek Lis. Arbiter z Katowic wyjątkowo chętnie pokazywał kartki, a łącznie „wlepił” 15 żółtych i trzy czerwone kartoniki! Dwa wykluczenia padły udziałem gospodarzy (oba w ostatnich minutach meczu), a jeszcze przed przerwą do szatni przedwcześnie musiał zejść Michał Czarny. Mimo gry w przewadze przez niemal całą drugą połowę, podopieczni Jacka Magnuszewskiego nie znaleźli sposobu na ekipę Tomasza Tułacza i na stadionie Broni padł remis. Rezultat, który zdecydowanie bardziej musi cieszyć gości – Radomiak stracił bowiem bezpośredni kontakt z czwartym w tabeli Zniczem Pruszków.

Radomiak Radom – Puszcza Niepołomice 0:0
Radomiak: Kula – Wasilewski, Świdzikowski, Sylwestrzak, Sulkowski – K. Puton (66. Cieciura), Radecki, Kwiek, Leandro, Brągiel (79. Uliczny) – Śliwiński (73. W. Puton).
Puszcza: Sobieszczyk – Furtak, Czarny, Abramowicz, Mikołajczyk – Maluga, Kotwica, Gawęcki, Stepankow, Łączek (83. Lampart) – Broź (87. Gębalski).
Żółte kartki: Wasilewski, Cieciura, Radecki, Kwiek, Leandro, Brągiel, W. Puton – Furtak, Czarny, Abramowicz, Gawęcki, Łączek, Lampart.
Czerwone kartki: Kwiek – 89 min. (za dwie żółte), Wasilewski – 90 min. (za dwie żółte) – Czarny – 45 min. (za dwie żółte).
Sędziował: Jacek Lis (Katowice).

laczynaspilka.pl

Strategiczny Partner Finansowy

Miasto Stalowa Wola

Stal Stalowa Wola P.S.A. na podstawie umowy nr PKS-‪524.1.2022‬.RR zawartej z Gminą Stalowa Wola realizuje zadanie publiczne z zakresu sportu pod tytułem " Organizacja lub udział w zgrupowaniach sportowych przygotowujących do rozgrywek ligowych, organizacja i udział w zawodach lub rozgrywkach sportowych - sport seniorów"

Sponsorzy

Partnerzy medialni