Podsumowanie 11. kolejki.

Za nami jedenasta kolejka drugoligowych zmagań. Tym razem piłkarze nie zawiedli i pokazali się z bardzo dobrej strony. Wygranej doczekali się kibice Błękitnych Stargard, wicelider z Tarnobrzega został rozgromiony w Radomiu, a Gryf Wejherowo nadal nie może zdobyć trzech punktów. Sprawdź, co jeszcze działo się w II lidze!

Błękitni Stargard wreszcie zwyciężyli! Podopieczni Krzysztofa Kapuścińskiego w sobotnie popołudnie odprawili z kwitkiem Puszczę Niepołomice, notując drugą wygraną w tym sezonie. A wszystko zaczęło się kiepsko – dość powiedzieć, że w pierwszej połowie meczu gospodarze nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę gości. Piłkarze z Niepołomic wykorzystali niemoc Błękitnych i za sprawą Mateusza Brozia wyszli na prowadzenie. W przerwie trener Kapuściński zdecydował się dokonać dwóch zmian i jak się okazało, była to bardzo dobra decyzja. Wprowadzeni gracze znacznie ożywili poczynania zespołu i wkrótce gracze ze Stargardu Szczecińskiego odwrócili losy meczu. Do siatki trafili Piotr Wojtasiak i Maciej Liśkiewicz, zapewniając tym samym swojej ekipie trzy tak bardzo potrzebne punkty.

Błękitni Stargard – Puszcza Niepołomice 2:1 (0:1)
Bramki: Wojtasiak 66, Liśkiewicz 68 k – Broź 34.
Błękitni: Ufnal – F. Siwek, Liśkiewicz, Baranowski, Wawszczyk (46. Gutowski) – R. Wiśniewski (82. Bednarski), Flis (46. M. Więcek), Wojtasiak, Kazimierowicz, Zdunek (58. Magnuski) – Okuszko.
Puszcza: Staniszewski – Furtak, Lepiarz, Czarny, Mikołajczyk – Wieczorek (77. Gębalski), Kotwica, Gawęcki (56. Uwakwe), Abramowicz (61. Lampart), Sojda (80. Furtak) – Broź.
Żółta kartka: Liśkiewicz.
Sędziował: Konrad Aluszyk (Gorzów Wielkopolski).

Sporo działo się w sobotę w Legionowie, gdzie tamtejsza Legionovia podejmowała GKS Tychy. Faworytem spotkania wydawali się gospodarze, ale po raz kolejny potwierdziło się, że w II lidze nie można znaleźć żadnego pewnika. Problemy tyszan zaczęły się w 15. minucie, kiedy urazu mięśnia doznał Tomasz Górkiewicz. Na sześć minut przed końcem pierwszej części meczu nie popisał się Seweryn Gancarczyk, który sfaulował we własnym polu karnym Samuelsona Odunkę i przedwcześnie opuścił boisko z czerwoną kartką. Jedenastki nie zdołał jednak wykorzystać Omar Monterde, trafiając w słupek. Gdy wydawało się, że w Legionowie dojdzie do podziału punktów, w doliczonym czasie gry sędzia Sebastian Tarnowski dopatrzył się kolejnego przewinienia tyszan w polu karnym i ponownie wskazał na jedenasty metr. Pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Mariusz Zawodziński i trzy punkty zostały w podwarszawskiej miejscowości.

Legionovia Legionowo – GKS Tychy 1:0 (0:0)
Bramka: Zawodziński 90 (k)
Legionovia: Smołuch – Grzelak, Grudniewski, Leustek, Goliński (82. Dankowski) – Kozłowski, Kopka, Garyga (46. Kitliński), Ziąbski (72. Zawodziński), Monterde – Odunka (84. Śledziewski).
GKS: Florek – Górkiewicz (15. Blanik, 46. Boczek), Tanżyna, Gancarczyk, Mączyński – Grzybek, Zganiacz, Glanowski, Grzeszczyk, Radzewicz (65. Wodecki) – Okuniewicz (78. D. Duda).
Żółte kartki: Grudniewski, Kopka, Kitliński – Tanżyna, Gancarczyk, Glanowski, Grzeszczyk.
Czerwona kartka: Gancarczyk – 39 min. (za taktyczny faul).
Sędziował: Sebastian Tarnowski (Wrocław).

Remis ze Zniczem Pruszków okazał się bardzo sądny dla trenera Rakowa Częstochowa, Radosława Mroczkowskiego. Strata punktów spowodowała, że zarząd postanowił rozstać się ze szkoleniowcem. Do czasu znalezienia jego następcy stery w drużynie przejął Krzysztof Kołaczyk. Niewiele brakowało, a mecz ze Zniczem skończyłby się jeszcze gorzej, niż remisem, nawet mimo faktu, że przez 25 minut drużyna Dariusza Banasika musiała radzić sobie w dziesiątkę. W pierwszej połowie kontuzji doznał lider Rakowa, Piotr Malinowski, a kwadrans przed ostatnim gwizdkiem celnym uderzeniem popisał się Marcin Rackiewicz i ekipa z Pruszkowa mogła cieszyć się z prowadzenia. Punkt uratował w ostatnich minutach Łukasz Góra. Dla piłkarzy z Częstochowy był to już trzeci mecz bez zwycięstwa, Znicz natomiast nadal okupuje miejsce w środkowej części tabeli.

Raków Częstochowa – Znicz Pruszków 1:1 (0:0)
Bramki: Góra 88 – Rackiewicz 74.
Raków: Kos – Klepczyński, Radler, Bissi, Góra – Łazaj (49. Warchoł), Figiel (77. Kowal), Hoferica, Kamiński, Malinowski (36. Pawlusiński) – Okińczyc.
Znicz: Misztal – Niewulis, Jędrych, Mysiak, Kucharski – Rackiewicz, Górka, Machalski (74. Danilczyk), Banaszewski, Kaczmarek (88. Kopciński) – Kita (84. Kubicki).
Żółte kartki: Radler, Bissi, Łazaj, Kowal – Kucharski, Górka, Banaszewski.
Czerwona kartka: Górka – 65 min. (za dwie żółte).
Sędziował: Dawid Bukowczan (Żywiec).

Niezmiernie słabe widowisko stworzyli w sobotę piłkarze Stali Stalowa Wola i ROW 1964 Rybnik. W trakcie całego spotkania zawodnicy obu zespołów stworzyli sobie tylko po jednej sytuacji bramkowej. Poza tym na murawie nie działo się nic ciekawego – gra opierała się na chaosie i przypadku, brakowało składnych akcji, boiskowego spokoju. Nic więc dziwnego, że starcie zakończyło się bezbramkowym remisem. Z punktu zdecydowanie bardziej zadowoleni muszą być goście, gdyż większe szanse na sukces dawano Stalówce. Zdobycz wywieziona ze Stalowej Woli nie zmieniła jednak sytuacji rybniczan w tabeli – ROW 1964 nadal jest czerwoną latarnią ligi.

Stal Stalowa Wola – ROW 1964 Rybnik 0:0
Stal: Wietecha – Bartkiewicz, Wawrzyński, Bogacz, Kantor – Jabłoński (85. Stelmach), Łanucha, Kachniarz (60. Giel), Płonka (77. Przezak), Mikołajczak (77. Mistrzyk) – Oziębała.
ROW 1964: Procek – J. Janik, Krotofil, Jary, Gojny – S. Siwek, G. Nowak, Muszalik, Popiela (79. Jaroszewski), Mandrysz (57. Dzierbicki) – Gładkowski (90. Spratek).
Żółte kartki: Wawrzyński, Kantor, Kachniarz – Krotofil.
Sędziował: Piotr Łęgosz (Włocławek).

Szóstej porażki w tym sezonie doznali gracze Okocimskiego KS Brzesko. Tym razem na własnym terenie ulegli Wiśle Puławy 0:1. Pierwsza połowa spotkania rozczarowała – na murawie nie wydarzyło się praktycznie nic wartego uwagi. Nieco więcej działo się natomiast po zmianie stron. Układanka trenera gospodarzy, Tomasza Kulawika, posypała się na dwadzieścia minut przed końcem meczu. Paweł Pyciak obejrzał drugą żółtą kartkę i osłabił drużynę, a kilka minut później wprowadzony po przerwie na boisko Mateusz Olszak pokonał Aleksandra Kozioła. Dzięki temu trzy punkty pojechały do Puław, a Wisła utrzymała pozycję wicelidera rozgrywek.

Okocimski KS Brzesko – Wisła Puławy 0:1 (0:0)
Bramka: Olszak 77.
Okocimski KS: Kozioł – Wawryka, Jacek, Pyciak, Kasprzyk – Kurzywilk (65. Baran), S. Janik (78. Bryła), Lewiński, Wojcieszyński, Białkowski – Hłuszko (73. Jaworśkyj).
Wisła: Peńkoweć – Turzyniecki, Budzyński, Pielach, Lisiecki (67. Olszak) – Sedlewski, Głaz, Szczotka (85. Wiejak), Charzewski (59. Kanarek), K. Nowak (82. Gusocenko) – Niezgoda.
Żółte kartki: Pyciak, Kurzywilk, Bryła – Turzyniecki, Głaz, K. Nowak.
Czerwona kartka: Pyciak – 69 min. (za dwie żółte).
Sędziował: Jacek Lis (Katowice).

Bardzo wyrównane spotkanie oglądali kibice w Kołobrzegu, gdzie Kotwica podejmowała Olimpię Zambrów. Obie drużyny zawzięcie walczyły o każdy metr boiska, nie brakowało też sytuacji bramkowych. Tych nieco więcej stworzyła sobie Kotwica, ale bardzo dobrze między słupkami drużyny z Zambrowa spisywał się Piotr Czapliński. Goście na nieco więcej pozwolić sobie mogli od 66. minuty, kiedy to drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Paweł Szutenberg. Podopieczni Krzysztofa Zalewskiego postanowili spróbować szczęścia w walce o pełną pulę, ale po jednym z rzutów rożnych piłka zatrzymała się na poprzeczce. W doliczonym czasie gry stan personalny obu zespołów się wyrównał, gdyż czerwoną kartkę obejrzał Piotr Murawski. Ostatecznie drużyny podzieliły się punktami – dla Olimpii był to już szósty remis w tym sezonie.

Kotwica Kołobrzeg – Olimpia Zambrów 0:0
Kotwica: Małecki – Soczyński, Poznański, Szutenberg, Azikiewicz – Wrzesień (64. Rydzak), Sochań, Świechowski, Bejuk (70. Błażej Nowak), Kacprzycki (75. Szubert) – Kołodziejski (83. Berg).
Olimpia: Czapliński – Mroczkowski, Porębski, Kuczałek (58. Murawski), Dziemidowicz – Hryszko (84. Buzun), Pomorski, Grzybowski, Lemanek (73. Twardowski), Szymański (75. Jastrzębski) – Zapolnik.
Żółte kartki: Szutenberg, Wrzesień, Świechowski – Mroczkowski, Kuczałek, Murawski, Grzybowski, Szymański.
Czerwone kartki: Szutenberg – 66 min. (za dwie żółte) – Murawski – 90 min. (za dwie żółte).
Sędziował: Szymon Lizak (Poznań).

Trwa niemoc Gryfa Wejherowo. Chyba żaden z kibiców tej drużyny w najczarniejszych scenariuszach nie przewidywał, że spotkanie z Polonią Bytom zakończy się pogromem. Tymczasem piłkarze Jacka Trzeciaka zaaplikowali swoim rywalom cztery bramki i sukcesywnie pną się w górę tabeli. Początkowo nic nie zapowiadało takiego rozwoju sytuacji. Gryf poczynał sobie całkiem śmiało i był zdecydowanie bliżej zdobycia bramki. Tuż przed przerwą skrzydła podciął gospodarzom Dawid Skrzypiński, dając Polonii prowadzenie. Po zmianie stron goście nie zamierzali bronić wyniku, a kolejne dwa ciosy wyprowadził Patryk Stefański. Chwilę później z boiska wyleciał Sebastian Kowalski, a Damian Michalik ustalił wynik spotkania. To już siódme kolejne spotkanie wejherowian bez zwycięstwa. Polonia znajduje się natomiast na fali wnoszącej – nie przegrała od czterech meczów.

Gryf Wejherowo – Polonia Bytom 0:4 (0:1)
Bramki: Skrzypiński 42, Stefański 60, 68, Michalik 74.
Gryf: Ferra – S. Kowalski, Kostuch (15. Skwiercz), Szur, Dampc – Osłowski (64. Giec), Wicon (77. Sosnowski), Kołc, Czoska (46. Kuzimski), Gicewicz – Wicki.
Polonia: A. Wiśniewski – Trznadel, Broniewicz, Malec, Radkiewicz (61. Kutarba) – Skrzypiński (75. Mańkowski), Setlak, Grube (71. Zalewski), Lachowski, Michalik – Pączko (59. Stefański).
Żółte kartki: S. Kowalski.
Czerwona kartka: S. Kowalski – 72 min. (za dwie żółte).
Sędziował: Konrad Kiełczewski (Białystok).

Zgodnie z planem w Górze zagrali piłkarze Stali Mielec. Mimo, że do przerwy przegrywali z Nadwiślanem 0:1, po zmianie stron zdobyli trzy bramki i zaliczyli ósme zwycięstwo w tym sezonie. Trzeba jednak przyznać, że gościom nieco pomogła czerwona kartka, którą jeszcze w pierwszej połowie zobaczył Mateusz Wójcik. Co prawda w osłabieniu Nadwiślan zdobył bramkę dającą prowadzenie, ale w drugiej części meczu nieco opadł z sił. Mielczanie tylko na to czekali – w ciągu czterech minut Łukasz Żegleń i Sebastian Łętocha zmusili do kapitulacji Tomasza Loskę. Nie był to najlepszy mecz w wykonaniu golkipera z Góry – w 85. minucie popełnił kolejny błąd, a gospodarzy dobił Andreja Prokić. Dzięki ósmej już wygranej piłkarze z Mielca powiększyli swoją przewagę nad wiceliderem do pięciu punktów.

Nadwiślan Góra – Stal Mielec 1:3 (1:0)
Bramki: Ogrocki 45 – Żegleń 67, Łętocha 71, Prokić 85.
Nadwiślan: Loska – Pietraszko, Bedronka, Jarosz, Wójcik – Ogrocki (79. Widuch), Kaszok, Matysek, Bętkowski (59. Tront), Piwowarczyk (63. Musiolik) – Kowalczyk (46. Grzesik).
Stal: Libera – Sulewski, Zalepa, Bierzało, Getinger – Prejs (61. Żegleń), Żubrowski, S. Duda, Bartosz Nowak, Prokić – Łętocha (74. Cholewiak).
Żółte kartki: Wójcik, Bętkowski – Bierzało, Żegleń, Cholewiak.
Czerwone kartki: Wójcik – 44 min (za dwie żółte) – Bierzało – 89 min. (za dwie żółte).
Sędziował: Robert Marciniak (Kraków).

Kapitalną drugą połowę meczu z Siarką Tarnobrzeg rozegrali piłkarze Radomiaka Radom. Po bezbramkowym remisie do przerwy, po zmianie stron bezlitośnie wykorzystywali każdy błąd defensywy rywala i czterokrotnie cieszyli się z gola. Strzelanie rozpoczął niezawodny Leandro, a kilka minut później na liście strzelców, po bardzo składnej akcji całego zespołu, zameldował się Dariusz Brągiel. Dwubramkowe prowadzenie uspokoiło Radomiak, który kontrolował przebieg boiskowych wydarzeń, czyhając na kolejne okazje do podwyższenia rezultatu. I wreszcie „Zieloni” się ich doczekali. W końcowych minutach najpierw Przemysław Śliwiński, a następnie Michał Chrabąszcz dokonali dzieła zniszczenia. Dzięki tak efektownej wygranej zespół z Radomia wyprzedził w tabeli Siarkę i wskoczył na trzecią pozycję.

Radomiak Radom – Siarka Tarnobrzeg 4:0 (0:0)
Bramki: Leandro 62, Brągiel 69, Śliwiński 84, Chrabąszcz 90.
Radomiak: Kula – Cieciura, Sylwestrzak, Świdzikowski, Sulkowski – Uliczny (83. Puton), Radecki (46. Chrabąszcz), Puton, Leandro (76. Śliwiński), Brągiel – Kwiek (90. Ropski).
Siarka: Beszczyński – Przewoźnik, Kościelny, Stępień, Suchecki – Mandzelowski (68. Chłoń), Stefanik, J. Więcek (82. Waleńcik), Domański, Jakubowski (60. Stromecki) – Buczek (55. Martuś).
Żółte kartki: Świdzikowski – Suchecki.
Sędziował: Tomasz Marciniak (Płock).

Emil Kopański
laczynaspilka.pl

Strategiczny Partner Finansowy

Miasto Stalowa Wola

Stal Stalowa Wola P.S.A. na podstawie umowy nr PKS-‪524.1.2022‬.RR zawartej z Gminą Stalowa Wola realizuje zadanie publiczne z zakresu sportu pod tytułem " Organizacja lub udział w zgrupowaniach sportowych przygotowujących do rozgrywek ligowych, organizacja i udział w zawodach lub rozgrywkach sportowych - sport seniorów"

Sponsorzy

Partnerzy medialni