16-letni Bartosz Tłuczek podpisał kontrakt
16-letni BARTOSZ TŁUCZEK Z PIERWSZYM KONTRAKTEM!
Bartłosz Tłuczek, szesnastoletni napastnik będący jeszcze w wieku juniora młodszego, podpisał w minionych dniach 1,5 letni kontrakt ze “Stalówką”.
– Bartek od prawie roku trenuje z pierwszą drużyną. Przez ten okres zrobił niebagatelny postęp i tym zapracował sobie na ten kontrakt. Sfinalizowaliśmy w końcu to, czego nie udało się zrobić przed “wybuchem” całej sytuacji związanej z koronawirusem – mówi dyrektor sportowy Stali, Wojciech Fabianowski.
Bartosz swoje pierwsze kroki stawiał w rodzinnym Leżajsku, gdzie występował w barwach Pogoni oraz Sparty. Stamtąd przeniósł się do Rzeszowa by swoje piłkarskie zdolności podnosić w Szkole Mistrzostwa Sportowego „Resovia”.
W 2017 roku trzynastoletni wówczas napastnik w barwach SMS-u został królem strzelców grupy A mistrzowskiej trampkarza starszego, w której zdobył 13-bramek. Rok później w pierwszej grupie podkarpackiej ligi trampkarzy został wiceliderem klasyfikacji strzelców aplikując rywalom 14 trafień.
Tłuczek co prawda nie zdołał jeszcze zadebiutować w rozgrywkach drugiej ligi, ale pojawiał się na czwartoligowych boiskach w barwach rezerw Stalówki oraz był m.in. obecny na ławce rezerwowych podczas potyczki z Lechem Poznań w ramach 1/8 Totolotek Pucharu Polski.
– Treningi z pierwszą drużyną oraz dotychczasowa gra na poziomie 4 ligi z seniorami w dużej mierze przyczynia się do tego, że Bartek krok po kroku prawidłowo się rozwija i robi duże postępy. To bardzo pracowity chłopak, czasem trzeba go wręcz hamować – uśmiecha się szkoleniowiec “Stalówki”, Szymon Szydełko.
Szesnastolatek zdołał już nawet zdobyć gola podczas zimowych przygotowań. Strzelił wówczas bramkę w sparingu z pierwszoligową Puszczą Niepołomice, który zielono-czarni wygrali 2:0.
Upragniony debiut na drugoligowych boiskach na wiosnę zahamowała kontuzja, która przytrafiła się młodemu napastnikowi pod koniec przygotowań.
– Po kontuzji nie ma ani śladu. To był niefortunny poza boiskowy uraz, który przytrafił mi się w szkole. Wszystko jest wyleczone i od ponad miesiąca trenuję już na sto procent! Trochę na tym całym wirusie skorzystałem – uśmiecha się szesnastolatek.
Napastnik Stali nie kryje przede wszystkim zadowolenia z faktu, że udało się sfinalizować rozmowy i podpisać swój pierwszy w życiu kontrakt.
– Ogromnie się cieszę, co mogę więcej powiedzieć… Chcę już wrócić na boisko – mówi ze sporym entuzjazmem.




























