Michał Trąbka: Dziękuję „Stalówce” za ten czas, który tu spędziłem

Michał Trąbka swoją dalszą karierę będzie kontynuował w ekstraklasowym ŁKS-ie. Nasz były zawodnik ma jednak jeszcze kilka słów do przekazania kibicom ze Stalowej Woli. Zapraszamy na rozmowę z byłym już pomocnikiem zielono-czarnych.

Zakończyła się już twoja przygoda ze Stalą. Czy mógłbyś podsumować swój pobyt w drużynie ze Stalowej Woli?

Michał Trąbka: Myślę, że to było owocne półtora roku – zarówno dla mnie, jak i dla klubu. Wydaje mi się, że dawałem radę na boisku. Zawsze dawałem z siebie sto procent i mam nadzieję że kibice to dostrzegali. Dziękuję „Stalówce” za ten czas, który tu spędziłem.

Zrealizowałeś swoje osobiste plany, które stawiałeś sobie przychodząc do Stali?

– Patrząc na to, gdzie teraz trafiłem – do ŁKS-u – myślę, że naprawdę dużo w „Stalówce” zrobiłem, skoro sięgnął po mnie klub z Ekstraklasy i widzi mnie w swoich szeregach. Wiadomo – mógłbym zrobić więcej, ale uważam, że to był fajny czas i nie można być aż tak pazernym. Było całkiem dobrze.

Trafiasz do klubu, który będzie występował w Ekstraklasie. Jakie stawiasz sobie cele?

– Podpisałem umowę na trzy lata i chcę maksymalnie wykorzystać ten czas. Nie jestem nastawiony tak, że przyjdę i będę grał wszystko od deski do deski, ale mam nadzieję, że kiedy już dostanę szansę, to ją wykorzystam i ŁKS też będzie korzystał z moich umiejętności.

Będziesz wspominał z sentymentem pobyt w Stalowej Woli i śledził wyniki zielono-czarnych?

– Jasne! Czas w Stalowej Woli wspominam super. Przez 1,5 roku poznałem tu fajnych ludzi, trafiłem na fajnych trenerów i miałem fajnych kolegów w szatni. Będę sprawdzał wyniki i na bieżąco śledził losy zespołu. Życzę „Stalówce” jak najlepiej. Mam też nadzieję, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku i klub się będzie prężnie rozwijał . Stadion zostanie niedługo oddany i Stal będzie biła się o awans do I ligi.

Jednego, czego chyba możesz żałować to tego, że nie zagrałeś na nowym stadionie.

– Tak. Byłem tu 1,5 roku i i ani razu nie zagrałem w Stalowej Woli. Występowałem tylko w Boguchwale. Mam trochę smutku w sobie, że nie udało mi się zagrać na Hutniczej 15. Kolejni, którzy przyjdą po mnie, będą już mieli tę szansę pokazać się na nowym stadionie.

Trzeba zmobilizować naszą drużynę i może za… dwa lata będziesz miał tą okazję tu zagrać przyjeżdżając z ŁKS-em na mecz w Ekstraklasie?

–  To bardzo optymistyczny prognostyk, ale dlaczego nie. Jak powstanie stadion, to w klubie na pewno będzie szło ku lepszemu i fajnie byłoby spotkać się ponownie na meczu Ekstraklasy.

Chciałbyś coś na koniec przekazać naszym kibicom?

– Bardzo im wszystkim dziękuję. Wiadomo, że ciężko im było dojeżdżać do Boguchwały, ale często zjawiali się w fajnej liczbie, a do tego jeździli za nami po całej Polsce. Dziękuję im za to, że zawsze byli z nami. Jeszcze raz chciałbym podziękować wszystkim w Stalowej Woli za te 1,5 roku. Mam nadzieję, że są ze mnie zadowoleni.

Michałowi dziękujemy za grę w Stali Stalowa Wola, dla której rozegrał wiele znakomitych meczów. Życzymy mu sukcesów w dalszej karierze sportowej.

 

Rozmawiał: KN