Bartosz Sobotka: Na pewno nie będziemy słabsi niż sezon temu

 Zbliżający się sezon będzie bardzo długi i ciężki – mówi Bartosz Sobotka, kapitan zielono-czarnych, który niedawno przedłużył kontrakt ze „Stalówką”.

 

 

Za nami połowa przygotowań do nowego sezonu. Jak one przebiegały?

– Najcięższa praca, którą mieliśmy do wykonania czyli ta biegowa będąca bardzo ważnym aspektem w lidze chyba jest już za nami. Wykonaliśmy tę pracę w stu procentach.

Rozmawiamy po sparingu z Górnikiem Łęczna. Jak go ocenisz?

– Sparing jak każdy inny, który odbywa się w trakcie przygotowań. Ważne, że wyszliśmy na trawę, która była bardzo dobrze przygotowana i momentami naprawdę nasza gra wyglądała fajnie. Utrzymywaliśmy się dłużej przy piłce i stworzyliśmy kilka ciekawych akcji. Wiadomo – brakuje goli, bo o to chodzi w piłce nożnej, ale o ten aspekt jestem spokojny i wiem, że już niedługo wszyscy będziemy cieszyć się z bramek.

Doszło do kilku zmian personalnych, dołączyło kilku „ciekawych” zawodników. Czy Stal będzie zaliczać się do faworytów ligi?

– Będąc szczery – jeszcze 3 tygodnie temu, jak zaczynaliśmy okres przygotowawczy, to zadawałem sobie pytanie co to teraz będzie widząc jak odchodzi z drużyny kilku naprawdę dobrych chłopaków i ważnych ogniw dla zespołu. Teraz jednak mogę powiedzieć, że nie ma ludzi nie do zastąpienia i to chyba nie tylko moje zdanie. Na pewno nie będziemy słabsi niż sezon temu. Uważam, że nowi zawodnicy podniosą poziom naszej drużyny co już teraz widać na każdym treningu czy też meczu kontrolnym. Tworzy się nowa drużyna, która będzie walczyła w każdym spotkaniu o komplet punktów.

Przedłużyłeś kontrakt o kolejne dwa lata i rozumiem, że na pozycji „kapitan” nie dojdzie do zmiany i to Ty wyprowadzisz Stal na pierwsze spotkanie ligowe, na pierwszy mecz na nowym stadionie i… za co mocno wszyscy chyba trzymamy kciuki – na boiska I ligi.

– Zgadza się. Przedłużyłem swoją umowę na kolejne dwa lata i jestem bardzo zadowolony, że tak się stało. Powtórzę to już po kolejny raz – dla mnie zaszczytem jest to, iż mogę pełnić role kapitana i bardzo chcę nadal jako pierwszy z opaską na ramieniu wyprowadzać drużynę. Każdy z nas też odlicza dni, kiedy będziemy mogli zagrać swój pierwszy mecz przy pełnych trybunach na nowym stadionie. To też będzie dla wszystkich i też dla mnie duże wydarzenie. Sięgasz też w przyszłość, ale to jeszcze nie czas i miejsce, aby mówić o I lidze. Zbliżający się sezon będzie bardzo długi i ciężki. To jest sport – każdy chce zwyciężać, dlatego też boisko zweryfikuje wszystko.

 

 

Rozmawiał Krzysztof Nowaliński